Jak obiecywałam zdjęcie chomiczka:
Dzisiaj o 6 godzinie nad ranem zdarzyło się coś czego nigdy nie zapomnę. Było to związane z Yuki. Słyszałam jak hałasuje, jednak myślałam że piła wodę po chwili coś mi nie grało, gdy podeszłam do klatki ujrzałam Yuki na transporterku poza klatką. Byłam zdziwiona tym że uciekł/a a zarazem bałam się bo mam także psa Maxa i nie wiedziałam czy by coś nie zrobił Yuki mam nadzieję że to się już nie powtórzy.
